Ammar 808 na OFF-Festival 2019

Było po pierwszej w nocy, skończyły się wszystkie największe koncerty drugiego dnia OFF Festival, temperatura spadała, ludzie wyglądali na zmęczonych. Wszystko wskazywało na to, że tylko nieliczni zdecydują się zostać kolejne półtorej godziny na ostatnie dwa występy, odbywające się jednocześnie na scenach leśnej i eksperymentalnej.

Nieliczni wiedzieli co przygotowane dla nich na drugiej z tych scen ma Ammar 808 – tunezyjski producent muzyki łączącej wpływy techno i tradycyjnej muzyki regionu.

Ciężkie uderzenia natychmiast porwały publikę do tańca, tym bardziej energicznego im bardziej Ammar podkręcał tempo i moc. Miksowane na żywo były utwory z albumu Maghreb United w nowych aranżacjach wraz z dodatkowymi wstawkami. Do klimatu dodały imponujące wizualizacje o tematach psychodelicznych, futurystycznych czy typowo arabskich. Temperatura w namiocie gwałtownie podskoczyła, wszyscy zapomnieli o zmęczeniu, a na koncert zaczęło przybywać coraz więcej ludzi. Chodź koncert nie budził większych oczekiwań, był jednym z najbardziej godnych zapamiętania na festiwalu.

Przed koncertem Ammara na OFF-Festival w Katowicach mieliśmy przyjemność przeprowadzić z nim wywiad. Oto jego treść.

Fun in Poland: Ammar 808 nie jest twoim pierwszym projektem. Jaka jest historia Ciebie jako muzyka?

Ammar: Zaczęła się od szkolenia w klasycznej muzyce arabskiej. Potem zacząłem się interesować metalem, rockiem i muzyką elektroniczną – bardzo szerokie spektrum. Ostatnie kilka lat spędziłem grając w zespole rockowym Kel Assouf na klawiszach. Byłem również producentem albumów. Ammar 808 jest moim alter ego w muzyce elektronicznej, również trochę takim projektem kolaboracyjnym. Próbuję zwiedzać coraz to nowe tereny muzyczne, robić wiele rzeczy które lubię.

F: Czy pamiętasz jakiej muzyki elektronicznej zacząłeś słuchać gdy w nią wchodziłeś?

A: Dawniej w Tunezji mieliśmy głównie dostęp do kaset. Myślę że to były pierwsze single The Prodigy i innych zespołów grających drum’n’bass, big beat i inne tego typu stylistyki które były w latach 90tych na fali wznoszącej. Lecz to co najbardziej wpłynęło na mnie jako muzyka elektronicznego to same instrumenty – komputery, keyboardy, automaty perkusyjne… Mój styl produkcji jest również mocno inspirowany tradycyjną muzyką z różnych części świata. Podsumowując: zwiedzam różne światy muzyczne, dokładam tradycję i miksuję to wszystko.

F: Automat perkusyjny Roland TR-808 jest znakiem towarowym twojego aktu – został on nawet nazwany od niego. Jakich innych syntezatorów i fizycznych instrumentów używasz w swojej muzyce?

A: Dużą częścią aktu jest samplowanie. Nawet sam 808 został zsamplowany, a potem przetworzony, przetonowany, przesterowany… Tradycyjne elementy są w mojej muzyce na pierwszym miejscu – wziąłem je z prawdziwych sesji muzycznych wykonanych na potrzeby albumu. Potem przechodzę do całego aspektu samplowania i programowania, w tym wykorzystania automatów perkusyjnych. Materiał z tych sesji produkcyjnych, których celem jest wykończenie utworów do wydania, mogę potem wykorzystać w koncertach na żywo. Jestem przygotowany w taki sposób, że mogę improwizować swoje występy, dostosować muzykę do konkretnej publiki czy pory dnia i nocy w której wystąpię. Chodziło mi o uzyskanie jak największej swobody na scenie. Wykorzystuję również wizuale przygotowane przez VJ Sia Rosenberg. Wszystko jest grane na żywo – obrazy, maszyny, elektronika.

F: Twój album zawiera dziewięć przeróbek tradycyjnej muzyki z Maghrebu (nazwa regionu północno-zachodniej Afryki). Jak się różni Twój proces twórczy podczas tworzenia takich remake’ów w porównaniu z wymyślaniem kompletnie nowych utworów?

A: Przeróbka czy oryginał, dla mnie to zupełnie ten sam proces. Myślę, że melodie mają uniwersalny charakter. Jeśli chodzi o tradycyjne gatunki i stylistykę Maghrebu, istnieje ciągłość wpływów od melodii z ubiegłych wieków do melodii granych w dzisiejszych czasach. To jak seria warstw. Gdy robisz remake, nawet jeśli nie chcesz zmienić piosenki, automatycznie ją zmieniasz już przez sam czyn zagrania jej w innej epoce. Piosenka mająca kilkaset lat zagrana w 2019 roku nie może być taka sama. Na przykład przez sposób, w jaki twój interpretator ją zaśpiewa. Niezależnie od tego w jaki sposób chcesz zapożyczyć z tej muzyki – czy myślisz o tym co robisz jako oryginał czy remake – dla mnie to nie robi znacznej różnicy..

F: Czy możesz nam powiedzieć trochę o motywach tradycyjnych piosenek Maghrebu na których oparte są twoje utwory?

A: Te piosenki stanowią spektrum. Na przykład piosenki marokańskie z gatunku gnawa – pewien rodzaj tradycyjnej muzyki transowej – mówią najczęściej o świętych, duchach, poświęceniu… Potem masz muzykę raï, która rozpoczęła się w Algierii i ma bardziej blues’owe teksty o trudach związków i życia. Wreszcie dochodzimy do kawałków z północno-zachodniej Tunezji, które są swego rodzaju opowieściami z życia, na przykład o miłości czy o wygnaniu. Muszę tu wspomnieć, że wiele razy byłem pytany o znaczenie tekstów piosenek. Wytłumaczenie ich jest bardzo trudne, bo są napisane w bardzo starym, subtelnym i poetyckim języku, który zostawia dużo miejsca dla różnych interpretacji. Jest to widoczne chociażby w moim utworze Ain Essouda – ten z teledyskiem przedstawiający pół-ludzi pół-baranów. ‘Ain Essouda’ oznacza ‘czarne oko’. Można by ją zinterpretować jako piosenkę miłosną, lecz nie tylko, co chcieliśmy oddać w jej klipie.

F: Twój album zawiera również całkowicie oryginalną kompozycję (Zine Ezzine). Uderzyło mnie w niej użycie układu rytmicznego 2-step, często używanego w drum’n’bass. Czy to był jednorazowy eksperyment, czy też zapowiedź tego, czego możemy się spodziewać po Ciebie w przyszłości?

A: To jest również tradycyjny rytm algierski. Napisałem tą piosenkę wraz z Sofianem Saidi, wokalistą z Algierii. Po tym, jak napisałem resztę albumu z jego ciężkimi, skomplikowanymi rytmami, wydawało mi się naturalne by dać na koniec bardziej wyluzowany kawałek, z odrobiną nostalgii dla muzyki której słuchałem w młodości. Niekoniecznie jest to rzut oka na przyszłość mojej muzyki, bardziej pokazanie innej strony mnie jako producenta – że potrafię zrobić coś lżejszego jako dodatek do tych wszystkich ciężkich basów.

F: Wszystkie piosenki w albumie mają silne, dominujące wokale. Czy sam album, jako całość, niesie silne, dominujące przesłanie?

A: Myślę że przesłaniem jest sama jego nazwa: Maghreb United (Zjednoczony Maghreb). Przesłaniem jest sen o pokoju i zjednoczeniu. Zdarza mi się marzyć, że moglibyśmy zacząć od Maghrebu, a potem zjednoczyć wszystkich. Ten temat jedności jest dla mnie pewnego rodzaju wstępem do rozmyślania nad naszymi różnicami i podobieństwami oraz tym, co zbliża ludzi do siebie.

OFF-Festival

05/08/2022 – 07/08/2022 @ Całodniowe – OFF Festival Katowice 2022 5 sierpnia w Katowicach startuje największy w europie środkowo-wschodniej festiwal muzyki alternatywnej. Wraz z ogłoszeniem kolejnych artystów organizatorzy zdecydowali się uruchomić specjalną pulę biletów na OFF Festival Katowice. Cały dochód ze sprzedaży będzie przeznaczony na pomoc Ukrainie. Karnety można kupić na eBilet.pl Iggy Pop, Metronomy, Rina Sawayama, Bikini Kill, Pi’erre Bourne, […]

Inne Wywiady

Ostatnie relacje

Scroll to top