Batushka na Off-Festival

Black metalowa liturgia, czyli o koncercie zespołu Batushka

Pierwszy dzień Off Festivalu 2017 na Scenie Trójki zakończył koncert zespołu Batushka.

Batushka to tajemniczy projekt black metalowy, który zachwycił katowicką publiczność swoim niezwykłym show. I choć skład zespołu nie jest publicznie znany, to nie przeszkadza to zastępom fanów. Ba! Fakt ten wręcz wydaje się przyciągać na ich koncerty jeszcze więcej ludzi.

Słysząc stwierdzenie “śpiew cerkiewny”, jakim określany jest styl prezentowany przez grupę, spodziewaliśmy się podczas tego koncertu zupełnie innego klimatu. Tymczasem sam widok sceny i jej aranżacji przyciągnęły pod barierki nie tylko fotoreporterów, ale też setki innych osób niczym światło ćmy. Ludzka czaszka na piedestale, krzyże, świece… – to wszystko zasnute gęstą jak śmietana mgłą, z której nieśmiało wyglądało niesamowite światło. Unoszący się w powietrzu zapach kadzidła, czarne szaty członków zespołu przypominające habity – bez cienia wątpliwości – ta muzyczna liturgia właśnie się zaczęła!

« z 2 »

Już pierwsze dźwięki gitary i perkusji rozmyły moje wcześniejsze obawy – na publikę czekała prawdziwa black metalowa uczta. Połączenie ciężkich brzmień z chórkami, teksty w staro-cerkiewno-słowiańskim stylu i oprawa wizualna to był prawdziwy miód na czarne serca fanów zespołu. Wokal przechodzący między growlem, a śpiewnymi cerkiewnymi zaśpiewami, hipnotyzował i wprawiał w zdumienie swoją złożonością. Donośny dźwięk bębnów, perfekcyjnie opętańcza gra perkusisty oraz wszechobecne riffy gitarzysty, które niejednego gitarowego amatora wprawiłyby w kompleksy sprawiały, że owa aranżowana przez zespół “liturgia” przyciągnęła na Trójkową Scenę istną rzeszę ludzi.

Scroll to top