Kacperczyk na OFF-Festival 2022 w Katowicach

Pewnie pojawienie się na tegorocznym OFF-Festivalu młodzieżowego duetu Kacperczyk nie było żadnym zaskoczeniem. Ale występ tego zespołu, który porusza się w gatunkach hip-hop i rap, na pewno przyniósł gorący „surprise” troszeczkę starszym przedstawicielom ich fundomu.

Główna Scena Perlage, jak wskazuje sama jej nazwa, była przeznaczona dla „gwiazd” OFF-Festivalu 2022. Więc to było niemal oczywiste, że jednym z zespołów, który tam zagrał, był Kacperczyk. Skąd taka nazwa? To jest dość prosta zagadka do rozwiązania – duet tworzą bracia Kacperczyk. Starszy z rodzeństwa Maciek gra na gitarze, zajmuje się wokalem i również jest autorem tekstów większości piosenek. Młodszy, Paweł gra na perkusji i odpowiada za produkcję muzyki.

Kacperczyki są dość młodym zespołem (nie tylko ze względu na ich wiek), ponieważ swoją debiutancką płytę długogrającą „Sztuki piękne” wypuścili w 2020 roku. Chociaż, jak twierdzą chłopaki, z muzyką są nierozłączni od dzieciństwa.

Kryzys najczęściej się kojarzy z wiekiem średnim. Bardzo często się zapomina o trudnościach młodych osób, które wstępują w dorosłe życie. Przeprowadzka z domu rodzinnego, pandemia i ukończenie studiów – to są tematy, które są bardzo bliskie współczesnej młodzieży. Właśnie o tym są piosenki z najnowszej płyty braci Kacperczyk „Kryzys Wieku Wczesnego”. Album muzyczny się pojawił w zeszłym roku. Liczy w sobie 14 piosenek, z których możemy się dowiedzieć o wszystkich wzlotach i upadkach młodych artystów. Bardzo dobrze przemyślana koncepcja całej płyty dała swoje owoce po ciężkiej pracy – „Kryzys Wieku Wczesnego” był sprzedany ponad 15 tyś. razy i uzyskał status złotej płyty.

„Artysta z ASP, niech puszczą to w Esce na Offie i na Festcie i niech to leci wszędzie…”

Tuż po zmierzchu pod Sceną Główną Perlage zgromadzili się festiwalowicze w gorączkowym oczekiwaniu na pojawienie się wykonawców. Ale ku zdziwieniu wszystkim anonsowały koncert 2 maskotki, znane wszystkim fanom zespołu – Różowy Zając i Słoń. Dopiero po kilku sekundach pojawili się Bracia Kacperczyk. Tego wieczoru było dość zimno na zewnątrz w porównaniu do piątku. Ale chłopakom udało się rozpalić ogień  i uchronić wielu ludzi przed przeziębieniem.

Wśród piosenek, które zabrzmiały podczas ich występu były oczywiście „Artysta z ASP”, „Brejdaki” i „Niebieskie ptaki” z najnowszej płyty „Kryzys Wieku Wczesnego”. Niebiesko fioletowe światła na pewno było widać daleko poza obszar OFF-Festivalu i podczas całego wystąpienia cały czas nabywało ludzi. Ale Co tak zachęcało ludzi  do wzięcia udziału we wspólnej zabawie? W miejscach, gdzie już nie dochodziły odgłosy śpiewu Maćka, można było posłuchać amatorskiej wersji tłumu. Wydawało się, że wszyscy znali na pamięć teksty większości piosenek. Możliwie, że kilka osób naprawdę nie znało słynnych wersów  – „Artysta z ASP…”, ale na pewno i tak świetnie się bawili po otrzymaniu dawki świetnego humoru z panującej atmosfery, zaległości nadrobili w drodze do domu.

« z 2 »

Fale, niebieskie światło, latarki

Pierwsze skojarzenia z latem to są woda, urlop i ciepło, a dla najmłodszych uczestników OFF-Festiwalu również wakacje. Kiedy w powietrzu popłynęły pierwsze nuty tej piosenki, Maciek poprosił wszystkich, żeby spróbowali jakoś się dogadać z „sąsiadami” i zrobić fale, albo przynajmniej włączyli latarki. Kolejną piosenką była „Jeziorko”. Ciężko stwierdzić, czy naprawdę wśród festiwalowiczów jest tak dużo miłośników jezior, ale było słychać, jak każdy sobie nucił pod nosem – „Lubię sobie leżeć nad jeziorkiem…”

Kiedy zabrzmiał najnowszy singel „Do zobaczenia”, na twarzach niektórych osób można było odczytać duże pytajniki – „Czy to już koniec?”. Na szczęście to była dopiero połowa występu i zapowiedź początku gorącej „jazdy”.

Tajemniczy (albo nie do końca) gość

Największym zaskoczeniem tego wieczoru miało być pojawienie się artysty-niespodzianki. Gdy Maciek zaczął zapowiadać jego wyjście na scenę, każdy już wiedział kim jest tajemniczy gość. Z każdej strony ludzie zaczęli skandować – ”Artur Rojek, Artur Rojek!”. Po tym zaklęciu, wykrzykiwanym przez tłumy, zgadnijcie kto się pojawił. Brawo, poprawna odpowiedź to gospodarz OFF-Festivalu – Artur Rojek. Razem z Braćmi Kacperczyk i każdym, kto miał szczęście być wtedy w pobliżu, zaśpiewali jeden z jego największych przebojów „Mieć czy Być”.

Kateryna Shmorgun

Scroll to top