muzyczny kamieniołom!

Wykręcanie bezspinkowej prędkości kosmicznej w Kazimierzu Dolnym miało miejsce między 17 a 21 lipca, a to za sprawą VI edycji festiwalu Kazimiernikejszyn. Klimat całej imprezy jak co roku podkreślała scena główna, znajdująca się w kazimierskich kamieniołomach. To właśnie tutaj przez 3 dni odbywały się koncerty headlinerów tegorocznej edycji. Scena, usytuowana na tle górzystego kamieniołomu jest niewątpliwie elementem odróżniającym Kazimiernikejszyn od innych plenerowych festiwali. Koncerty zaczynały się tu o godzinie 19:00 bądź 19:30, dając tym samym możliwość do podziwiania zachodów słońca w pięknej oprawie naturalnego tła, kolorowych scenicznych świateł i przy najlepszej muzyce, co niewątpliwie stanowiło kolejną wartość dodaną. Zwłaszcza, że w tym roku festiwalowicze na pogodę narzekać nie mogli. Przez większość imprezy było bowiem słonecznie i niemal bezwietrznie – jednym słowem: gorąco! Koncertowy czwartek rozpoczął się energetycznym występem Darii Zawiałow, która oprócz świetnego wykonania własnych hitów zachwyciła Kazimiernikejszynowców coverem utworu zespołu Maanam – “Szare miraże”. Co więcej, zabieg ten oczarował nie tylko publiczność, ale i samego Paprodziada, który dał się porwać szaleństwu i w trakcie tego koncertu rzucił się spod scenicznej fosy w zgromadzony tłum. Można to potraktować jako dość nietypowe przygotowanie do własnego występu, bowiem tuż po Darii odbył się koncert Łąki Łan. Włodek Dembowski wraz z zespołem po raz kolejny zarazili wszystkich zgromadzonych pozytywną energią, a pierwszy pełny festiwalowy dzień dopełniły następnie koncerty Jareckiego oraz duetu Bass Astral x Igo.
« z 2 »
W piątkowy wieczór Damian Syjonfam skutecznie rozruszał publiczność zgromadzoną w kamieniołomach. W utworze “Kto siłę ma” swoim wokalem wspomógł go nawet niezastąpiony Paprodziad. Po zabawie w klimacie reggae na scenie pojawił się zespół Bubliczki, który rozpoczął od prośby zatytułowanej “Nalejmy wina” i od razu porwał publiczność w półtoragodzinny szał bałkańskich rytmów. Następnie swój koncert zagrał Organek, sprawiając, że kazimierskie kamieniołomy zapłonęły niczym “Mississippi w ogniu” i przyciągając tym samym tłum festiwalowiczów pod scenę. Na zakończenie trzeciego dnia festiwalu wystąpił zaś Krzysztof Zalewski.
« z 3 »
Sobota, czyli trzeci i zarazem ostatni dzień koncertów na głównej scenie zapoczątkowała Bitamina. Tuż po nich wystąpili: Mela Koteluk oraz The Dumplings, których “Ach nie mnie jednej” oraz “Kocham być z Tobą” niewątpliwie zdobyły serca publiczności. Po ich koncercie na szczycie kamieniołomu odbyło się tradycyjne symboliczne spalenie koguta, a prawdziwie konkretne zakończenie VI edycji Kazimiernikejszyn zapewnił zespół Kult na czele z Kazikiem Staszewskim.
Scroll to top