O krafcie słów kilka

 Wywiad z Przemysławem Różyckim

Skąd wziął się pomysł na piwny festiwal w Olsztynie, czym różnią się piwa komercyjne od kraftowych i czy każdy może nawarzyć sobie piwa? O tym wszystkim piszemy dla Państwa poniżej. Zapraszamy na wywiad z Przemysławem Różyckim – jednym z organizatorów Olsztyńskiego Festiwalu Piw Rzemieślniczych.

Jesteśmy na terenie pierwszych Olsztyńskich Targów Piw Rzemieślniczych

– Formalnie jeszcze targów, ale zmieniamy formę na festiwal. Targi są głównie po to, by nawiązywać tranzakcje, a my chcemy mieć festiwal – po to jest scena, po to jest muzyka. Widzimy, że ludziom się podoba. W przyszłym roku chcemy więcej muzyki, więcej zespołów – browarów mniej więcej tyle samo – chcemy po prostu mieć więcej rozrywek towarzyszących. Stąd też decyzja, żeby to był festiwal.

To pierwsza impreza tego typu na Warmii i Mazurach. Skąd wziął się pomysł, żeby zorganizować coś swojego?

– Wie Pani co, ja jestem pasjonatem piw rzemieślniczych, lubię pić dobre piwo. Od piw koncernowych odszedłem już dawno temu. To nie jest tak, że idziemy z kolegami na piwo i jak jest tylko koncernowe, to nie piję, ale jak mam wybrać piwko, to wolę wypić jedno dobre niż pięć zwykłych. Obserwowaliśmy scenę piwną w Polsce, zaczęliśmy interesować się festiwalami piwnymi, podglądaliśmy jak to się dzieje w innych miastach. Wiedząc, że w Olsztynie nie ma czegoś takiego, postanowiliśmy to zrobić. Zrobiliśmy to pierwszy raz i po pierwszym dniu jestem w stanie stwierdzić, że nam wyszło.

A gdyby miał Pan powiedzieć, co takiego wyróżnia olsztyński festiwal na tle innych, co by to było?

– Mnóstwo muzyki. Festiwale, na których byłem, nie miały tego. Zazwyczaj nie ma muzyki, koncertów. Są prelekcje – u nas zresztą też, jest dużo browarów, piwo… Można spotkać ciekawych ludzi, ale u nas dodatkowo jest dużo muzyki. Co nas jeszcze wyróżnia i co ludzie sobie bardzo chwalą, to lokalizacja. Cieszymy się z pogody, bo gdyby nie dopisała, lokalizacja byłaby minusem.

Racja. Jesteśmy nad jeziorem, pogoda dopisuje. Co prawda wczoraj padało, ale nie przeszkadzało to nikomu w zabawie.

– Dokładnie. Jest jezioro, przyjemnie się siedzi, można pójść się wykąpać… Czego więcej chcieć? Dobre piwo, jezioro, słońce i wolny czas 😉

Zgromadzonych tu jest ponad dwadzieścia browarów i około 150 gatunków piw. Prawdziwa gratka dla koneserów złotego trunku. Czy może Pan wytłumaczyć naszym czytelnikom, czym różni się piwo rzemieślnicze od koncernowego?

– Przede wszystkim różnią się procesem produkcji. Piwo koncernowe ma przyspieszony proces produkcji, nie ma w nim tylu wspaniałych, dających nuty smakowe składników, ilości chmielu są bardzo ograniczone. Kosztuje ok. 2-3 złote, a tutaj jak Pani pewnie zwróciła uwagę piwo kosztuje 8-15 zł. Piwowarzy eksperymentują, dodają do piwa owoce, niektóre są dość kontrowersyjne – np. te z domieszką dyni czy innych warzyw. Wyróżnia je to, że są niezwykle smaczne. Proszę się rozejrzeć – ludzie piją tu od 12.00, ale nie ma tu pijanych. Piwo jest droższe, ale pije się je dla smaku.
Gdyby piwo kosztowało te 2-3 zł to mielibyśmy tu pewnie mnóstwo leżących, pijanych osób.

Czy każdy może sobie nawarzyć piwa?

– Dokładnie tak. Przykład mamy pod sceną, jest to podstawowy sprzęt browarniczy, który można sobie kupić już za kilkaset złotych. Większość browarów, które się dziś wystawiają, właśnie tak zaczynało. Warzyli dla siebie, rodziny i przyjaciół, zdobywali ich uznanie smakiem swojego trunku i decydowali się na otworzenie browaru kontraktowego.

Spróbowałam dziś kilku różnych piw i jestem pod wrażeniem. Różnica między rzemieślniczym piwem, a tym koncernowym, jest ogromna.

– To prawda. Niestety w Olsztynie dopiero po około 6 latach od początku piwnej rewolucji otworzył się pierwszy multitab, gdzie w innych miastach pierwsze puby z piwem rzemieślniczym pojawiły się dawno temu i jest ich coraz więcej. Wierzę, że po tym co zrobiliśmy, ludzie nabiorą przekonania do browarów kraftowych. Nasz festiwal trwa dopiero od południa, a frekwencja jest naprawdę spora. Widać, że właśnie takiego festiwalu było ludziom trzeba. Kolejna edycja już za rok, tym razem w nieco innej formie, z większą ilością muzyki. Serdecznie zapraszamy!

Scroll to top