Lor na OFF Festival 2017

Grupa Lor wystąpiła na Scenie Eksperymentalnej OFF Festivalu w niedzielę, 6 sierpnia, otwierając tym samym ostatni dzień katowickiej imprezy.

Gdy zobaczyliśmy , jak na scenę wchodzą cztery dość niepozorne nastolatki, to przez nasze głowy mimochodem przeszła myśl, że będzie to zapewne zwyczajny, spokojny koncert, bez większego “wow”… Nic bardziej mylnego! Wystarczyły pierwsze dźwięki instrumentów i pierwszy zaśpiewany przez wokalistkę wers, by diametralnie zmienić zdanie.

Emocjonalne, dojrzałe teksty i hipnotyzujące dźwięki skrzypiec oraz keyboardu sprawiły, że publiczność wprost zatopiła się w muzyce. Podobnie zresztą uczynili fotoreporterzy – trzask migawki jedynie z rzadka zakłócał ten niezwykły występ. Niezwykły, bo każdy z utworów zawierał w sobie ogromny ładunek emocji, każdy opowiadał jakąś historię. Podczas koncertu można było posłuchać m.in.: “Windmill” czy “Keaton”. Publiczność trwała w zasłuchaniu do ostatniej nuty, by na zakończenie nagrodzić artystki hucznymi brawami, a my cieszyliśmy się, że czas na fotografowanie minął i teraz już w pełni możemy chłonąć tę muzykę każdą komórką ciała.

« z 2 »

Jednak Lor to nie tylko hipnotyzujący śpiew i instrumenty – dzięki krótkim anegdotom i żartom wplecionym między piosenki, dziewczyny od razu zjednały sobie publiczność. W przerwach pomiędzy kolejnymi utworami artystki przytoczyły m.in. historię o nocnym pleceniu wianków oraz o zdjęciach, zbieranych przez nie podczas koncertów, a następnie przyczepianych do keyboardu. Wszystkie te anegdotki złożyły się na piękną sentymentalną podróż.

Poniżej przedstawiamy Wam zdjęcia zrobione podczas ich występu oraz mały klip obrazujący  jak ta muzyka potrafi zahipnotyzować.

Scroll to top