WSCHODY 2019

Koncerty łączące żywy artyzm z nutą szaleństwa, wędrówki tropem lubelskich poetów, warsztaty twórcze i ten niepowtarzalny klimat – VIII Festiwal Piosenki Artystycznej WSCHODY odbył się 12-14 kwietnia
w Lublinie.

Na początek women’s power!

Piątkowy wieczór należał do niezwykle utalentowanych polskich artystek. Rozpoczęła Wera Kijewska – ubiegłoroczna laureatka festiwalu, która swoim głosem i subtelnymi dźwiękami wiolonczeli oczarowała publiczność zgromadzoną w Sali Widowiskowej Chatki Żaka. Wera zaprezentowała własne utwory, które można odnaleźć na świeżo wydanej EP-ce tej młodej artystki.

Tuż po niej wystąpiła Karolina Czarnecka, która zagrała swój koncert w zastępstwie Barbary Wrońskiej (ta, ze względów zdrowotnych musiała odwołać swój występ) i od razu zdobyła serca zgromadzonych. Energetyczna mieszanka piosenki aktorskiej z elektropopem, a nawet nutą disco, czyli przekrojowy materiał z drugiej płyty artystki, porwał publikę. Skrócenie dystansu, kilkukrotne wyjście do publiczności, zaproszenie jej pod samą scenę, zaczepki słowne i sceniczny dowcip, a wszystko to okraszone charyzmą
i dopełnione strojem – taki właśnie był ten koncert do ostatniej piosenki.
Na koniec nie obyło się bez bisu.

Mieszanka wybuchowa!

Muzyczny performance w wykonaniu zespołu The Freeborn Brothers czekał na uczestników festiwalu
w sobotni wieczór. Tych 5 szaleńców muzycznych, którzy roznoszą scenę nie tylko samą warstwą dźwiękową, ale i wciągającą narracją Trójokiej Istoty wraz z ciekawymi atrybutami towarzyszącymi, zamieniło Chatkę Żaka w taneczny parkiet. Eksplozja energii, bitwa na trąbkę i puzon oraz cygańsko-folkowe rytmy to elementy zdecydowanie zapadające w pamięć – tego nie da się pomylić z żadnym innym zespołem! Wir tańca porwał publikę, a na sali nie było chyba nikogo, komu choć raz nie udało się potupać nogą. Nic więc dziwnego, że The Freeborn Brothers na prośbę publiczności zagrali równie udany bis!

« z 2 »

Zakończenie z dolnej półki? Nie do końca!

Ostatni dzień Wschodów, podobnie jak ten pierwszy, otworzyła Wera Kijewska. Niedziela przywitała nas
w murach lubelskiego Centrum Spotkania Kultur tradycyjnym już koncertem Laureatów Konkursu Piosenki Artystycznej. Pierwsze miejsce w tym roku zajął Pasażer, a Grand Prix Festiwalu przypadło zespołowi Eddie/Hai. Jury po raz pierwszy przyznało też Nagrodę za słowo, którą zdobył Andrzej Dębowski oraz Nagrodę za dźwięk – dla Marzeny Cybulki.

Tuż po werdykcie na scenie pojawił się zespół Mikromusic, który zabrał publiczność zgromadzoną w CSK w muzyczną podróż po zupełnie odnowionych wersjach dobrze znanych już utworów. A wszystko to
w ramach projektu „Mikromusic z Dolnej Półki”, który właśnie tego wieczoru w Lublinie miał swoją przed premierę. Rockowe wręcz wydanie utworu „Krystyno”, melancholijna „Kołysanka Pani Broni”, „Bezwładnie” w duecie ze Skubasem czy „Leć uciekaj” dzielone z Joanną Słowińską oczarowały wszystkich zgromadzonych. Towarzysząca temu koncertowi oprawa wizualna idealnie dopełniała całości, a zespół schodził ze sceny wśród burzy owacji na stojąco.

Z całą pewnością można zatem stwierdzić, że szyld „z Dolnej Półki” to nazwa nad wyraz przewrotna, gdyż to, co działo się podczas koncertu kończącego 8. edycję Festiwalu Wschody było bez dwóch zdań rodem
z NAJWYŻSZEJ półki koncertowej.

Scroll to top